LSD i konserwatyści

Junger i HoffmanZmarł Albert Hofmann, szwajcarski chemik, wynalazca LSD. Dobrze znał się z Ernstem Jüngerem, razem eksperymentowali z narkotykami, za co mu chwała, bo jednym z efektów wymieszania LSD z talentem Jüngera są „figury i capriccia” zebrane w cudowny zbiorek „Awanturnicze serce”.

Radykalna prawica lat trzydziestych w wielu kwestiach przypominała radykalną lewicę czterdzieści lat później, i nawet radykalną lewicę współczesną. Niemiecki ruch Wandervogel przypominał pod pewnymi względami ruchy hippisowskie, narkotyki również w żaden sposób nie kojarzyły się z lewicą, lecz raczej z prawicowym dandysem, jakim bez wątpienia był Jünger właśnie – a dla działaczy ruchu robotniczego narkotyzowanie się było tylko kolejnym przykładem rozpasania dekadenckiej burżuazji. To, co dzisiaj nazywa się idiotycznie „ekologicznością”, rzesze śmiesznej młodzieży przykuwającej się do drzew – to również należało, ogólnie, raczej do zestawu pojęć radykalnych ruchów prawicowych, hasłem lewicy była industrializacja. Nawet w Polsce, późniejszy ulubiony (acz, jak zwykle w takich sytuacjach, rzadko czytany) pisarz polskiej prawicy, Sergiusz Piasecki, był wielkim miłośnikiem kokainy, którą wolał nawet od wódki i której poświęcił wiele ciepłych słów w swoich sensacyjnych powieściach.

I cały ten zestaw wątków, nagle, po wojnie, pojawił się na lewicy, która w ogóle w całości inkorporowała model młodego radykała.

W XXI wieku zaś prąd wydaje się powoli odwracać, jakby wracał do źródeł – młodym radykałom, o ile ich radykalizm jest autentyczny, coraz trudniej „walczyć z systemem” z pozycji lewicowych, nie mówiąc już o pozycjach lewicowo-liberalnych, lewica antysystemowa zbliża się do antysystemowej prawicy, ideowi potomkowie dawnych lewicowych rewolucjonistów coraz częściej odwołują się zaś do klasycznej, konserwatywnej retoryki (zdrowy rozsądek, umiar, szacunek dla instytucji), pojawiają się przykłady konserwatywno-rewolucyjnego dandyzmu, i tak dalej.

A ja, na szczęście, na młodociany radykalizm dowolnej barwy jestem już za stary, do tego trzeba się zabierać przed dwudziestką.

3 thoughts on “LSD i konserwatyści

  1. Czy można prosić o opis do tego zdjęcia (data, miejsce wykonania, źródło etc.)?

  2. Pierwsza wersja „Awanturniczego serca” została wydana w 1929 r., druga dziewięć lat później. Jünger próbował LSD dopiero po II wojnie światowej. Wspaniałe „figury i capriccia” zawdzięczamy raczej litrom wina i mniej doskonałym środkom odurzającym, które autor „Awanturniczego serca” zażywał po odejściu z Reichswehry. Poza tym do powstania dzieła przyczyniła się na pewno nieudolność żołnierzy KonRewu i wielki Kniebolo, dzięki którym nasz pisarz ostatecznie dał sobie spokój z polityką.

  3. Sprokurowałem jakąś wymianę zdan na ff w związku spożywczem, może się by autor ewętualnie ustosunkował?