<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Anomia</title>
	<atom:link href="http://www.dziennik.twardoch.pl/2009/01/09/anomia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.dziennik.twardoch.pl/2009/01/09/anomia/</link>
	<description>Strona autorska</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 11:18:53 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: zer00</title>
		<link>http://www.dziennik.twardoch.pl/2009/01/09/anomia/comment-page-1/#comment-50627</link>
		<dc:creator>zer00</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Feb 2009 10:18:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennik.twardoch.pl/?p=258#comment-50627</guid>
		<description>No nie, albo rybka, albo przyslowiowa pipka :) Albo tradycjonalizm integralny (integryzm tradycyjny? nie jestem pewien, jaka jest wlasciwa nazwa na swiatopoglad propagowany przez Artyste - Gospodarza blogu), albo awangarda. Jednego i drugiego na raz sie nie da, tak mi sie wydaje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No nie, albo rybka, albo przyslowiowa pipka :) Albo tradycjonalizm integralny (integryzm tradycyjny? nie jestem pewien, jaka jest wlasciwa nazwa na swiatopoglad propagowany przez Artyste &#8211; Gospodarza blogu), albo awangarda. Jednego i drugiego na raz sie nie da, tak mi sie wydaje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Szczepan Twardoch</title>
		<link>http://www.dziennik.twardoch.pl/2009/01/09/anomia/comment-page-1/#comment-50512</link>
		<dc:creator>Szczepan Twardoch</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Feb 2009 18:17:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennik.twardoch.pl/?p=258#comment-50512</guid>
		<description>Oczywiście, że się przytrafiła fałszywa świadomość - i oczywiście, że artysta, czyli ja, lepiej od burżuja wie, kim burżuj, czyli zer00,  naprawdę jest.
 Od tego jest artysta: pour épater le bourgeois. Na tym polega awangarda, jak ją zdefiniował Saint-Simon, ojciec założyciel europejskiego socjalizmu: artysta oświeca burżuja, potrząsa nim, wskazuje mu drogę do porzucenia burżuazyjnych przesądów.
A burżuj tą drogą podąża, bo musi, od tego jest burżujem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście, że się przytrafiła fałszywa świadomość &#8211; i oczywiście, że artysta, czyli ja, lepiej od burżuja wie, kim burżuj, czyli zer00,  naprawdę jest.<br />
 Od tego jest artysta: pour épater le bourgeois. Na tym polega awangarda, jak ją zdefiniował Saint-Simon, ojciec założyciel europejskiego socjalizmu: artysta oświeca burżuja, potrząsa nim, wskazuje mu drogę do porzucenia burżuazyjnych przesądów.<br />
A burżuj tą drogą podąża, bo musi, od tego jest burżujem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zer00</title>
		<link>http://www.dziennik.twardoch.pl/2009/01/09/anomia/comment-page-1/#comment-50478</link>
		<dc:creator>zer00</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Feb 2009 10:35:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennik.twardoch.pl/?p=258#comment-50478</guid>
		<description>(Erratum: powyzej powinno byc: &quot;...albo nie jestem wspolczesny&quot;).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>(Erratum: powyzej powinno byc: &#8222;&#8230;albo nie jestem wspolczesny&#8221;).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zer00</title>
		<link>http://www.dziennik.twardoch.pl/2009/01/09/anomia/comment-page-1/#comment-50477</link>
		<dc:creator>zer00</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Feb 2009 10:33:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennik.twardoch.pl/?p=258#comment-50477</guid>
		<description>Ja tam nie nienawidze wlasnego modelu zycia, z zadnych pozycji. Oznaczaloby to, zgodnie z logika wywodu z notatki blogowej, ze nie jestem bourgeois albo nie jestem nowoczesny. Ale co w sytuacji, kiedy sam czuje sie wlasnie takim wspolczesnym bourgeois? Czy nalezaloby uznac, ze przytrafila mi sie tzw. &quot;falszywa swiadomosc&quot;, a p. Twardoch wie, kim jestem, lepiej ode mnie?

PS Przepraszam za brak znakow narodowych, czasem bourgeois musi przysiasc przy ogolnodostepnym komputerze w ktoryms z miast cywilizacji anomicznej na zachod od Odry.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja tam nie nienawidze wlasnego modelu zycia, z zadnych pozycji. Oznaczaloby to, zgodnie z logika wywodu z notatki blogowej, ze nie jestem bourgeois albo nie jestem nowoczesny. Ale co w sytuacji, kiedy sam czuje sie wlasnie takim wspolczesnym bourgeois? Czy nalezaloby uznac, ze przytrafila mi sie tzw. &#8222;falszywa swiadomosc&#8221;, a p. Twardoch wie, kim jestem, lepiej ode mnie?</p>
<p>PS Przepraszam za brak znakow narodowych, czasem bourgeois musi przysiasc przy ogolnodostepnym komputerze w ktoryms z miast cywilizacji anomicznej na zachod od Odry.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ola</title>
		<link>http://www.dziennik.twardoch.pl/2009/01/09/anomia/comment-page-1/#comment-46125</link>
		<dc:creator>ola</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Jan 2009 20:49:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennik.twardoch.pl/?p=258#comment-46125</guid>
		<description>&quot;Czy ktoś może sobie wyobrazić Samuela Pepysa skaczącego na bungee? Dzisiejszy Pepys pracuje miesiącami po to, aby potem, chociaż przez chwilę poczuć się kimś innym&quot;
Wczorajszy Pepys nałogowo uganiał się za dziewkami - każdemu jego bungee...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Czy ktoś może sobie wyobrazić Samuela Pepysa skaczącego na bungee? Dzisiejszy Pepys pracuje miesiącami po to, aby potem, chociaż przez chwilę poczuć się kimś innym&#8221;<br />
Wczorajszy Pepys nałogowo uganiał się za dziewkami &#8211; każdemu jego bungee&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: z. odziwo</title>
		<link>http://www.dziennik.twardoch.pl/2009/01/09/anomia/comment-page-1/#comment-43369</link>
		<dc:creator>z. odziwo</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Jan 2009 18:20:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.dziennik.twardoch.pl/?p=258#comment-43369</guid>
		<description>Dziękuję za przypomnienie &quot;anomii&quot; i ciekawy dobór cytatów. Mam wrażenie, że w pewnym sensie jednak rzecz ma się wprost przeciwnie: pisze Pan &quot;lepiej, niż nasz własny świat rozumiemy statyczne rzeczywistości Średniowiecza, bo teraźniejszość daje się opisać jedynie wycinkowymi konceptualizacjami&quot;. Myślę, że średniowiecze nie było tu przypadkowe (?), a obserwując &quot;fanów średniowiecza&quot; różnej maści, odnoszę wrażenie, że w konfrontacji z wydestylowanymi (i to raczej niepoprawnie) ideami wyłonionymi przez ducha minionych epok do głosu wyraźniej dochodzi duch naszej epoki właśnie. Innymi słowy - poprzez paralelę ze skonceptualizowanymi (tj. spacyfikowanymi) epokami minionymi na jaw wychodzi Zeitgeist, zwłaszcza w konfrontacji z rzeczywistością &quot;duchową&quot; - tam amplifkują się &quot;nasze&quot; cechy i nabierają (przerażającej) wyrazistości. Cf. dziewczyna z Sochaczewa na Mszy Trydenckiej... (i proszę mnie źle nie zrozumieć - nie mówię tego z pozycji zblazowanego pseudo-arystokraty, raczej jako obserwator). A więc, konkludując, nie rozumiemy ani naszego świata, ani epok minionych, lecz właśnie wtedy, gdy próbujemy &quot;zamieszkać&quot; w bezpiecznych, martwych przestrzeniach czasu, wtedy objawiamy treść teraźniejszości.
Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za przypomnienie &#8222;anomii&#8221; i ciekawy dobór cytatów. Mam wrażenie, że w pewnym sensie jednak rzecz ma się wprost przeciwnie: pisze Pan &#8222;lepiej, niż nasz własny świat rozumiemy statyczne rzeczywistości Średniowiecza, bo teraźniejszość daje się opisać jedynie wycinkowymi konceptualizacjami&#8221;. Myślę, że średniowiecze nie było tu przypadkowe (?), a obserwując &#8222;fanów średniowiecza&#8221; różnej maści, odnoszę wrażenie, że w konfrontacji z wydestylowanymi (i to raczej niepoprawnie) ideami wyłonionymi przez ducha minionych epok do głosu wyraźniej dochodzi duch naszej epoki właśnie. Innymi słowy &#8211; poprzez paralelę ze skonceptualizowanymi (tj. spacyfikowanymi) epokami minionymi na jaw wychodzi Zeitgeist, zwłaszcza w konfrontacji z rzeczywistością &#8222;duchową&#8221; &#8211; tam amplifkują się &#8222;nasze&#8221; cechy i nabierają (przerażającej) wyrazistości. Cf. dziewczyna z Sochaczewa na Mszy Trydenckiej&#8230; (i proszę mnie źle nie zrozumieć &#8211; nie mówię tego z pozycji zblazowanego pseudo-arystokraty, raczej jako obserwator). A więc, konkludując, nie rozumiemy ani naszego świata, ani epok minionych, lecz właśnie wtedy, gdy próbujemy &#8222;zamieszkać&#8221; w bezpiecznych, martwych przestrzeniach czasu, wtedy objawiamy treść teraźniejszości.<br />
Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

