Dziennik 2006-2010
Strona autorska Szczepana Twardocha
GŁÓWNALITERATURANAGRODYO AUTORZEPUBLICYSTYKAKANAŁ RSS
Otwarty konkurs sześciu słów
Szczepan Twardoch,28.01.2009, 12:49

Ernst Hemingway podobno twierdził, że za najlepsze swoje dzieło uznaje miniaturkę z sześciu słów:

For sale: baby shoes, never worn.

To pewnie legenda, ale faktem jest, że w tym “flashu” zawiera się świetnie cała metoda pisarska Hemingwaya – minimum słów, maksimum treści, środkiem artystycznym i stylistycznym jest treściowa potęga języka, prostota i elegancja. Podobną metodę pisarską stosuje McCarthy – jego “Blood Meridian” na tym jednym polu przerasta nawet, moim zdaniem, Hemingwaya, McCarthy pisze tam tylko to, co napisać musi, a każde zdanie nasiąknięte jest treścią do granic możliwości. Zdecydowanie warto czytać McCarthy’ego po angielsku, “Blood Meridian” jest w ogóle genialną powieścią, lepszą nawet od “Drogi”, ale o tym napiszę innym razem.

Chciałem, w każdym razie, urządzić mały konkurs i zaprosić doń nielicznych P.T. Czytelników mojego dziennika, zarówno kolegów po fachu (jeśli w ogóle, oprócz Orbita jakiś mój kolega po fachu mój dziennik czytuje), amatorów i pisarzy nieznanych jeszcze szerszej publiczności, jak Andrzej Fiderkiewicz, który, miejmy nadzieję, już w tym roku publiczności szerszej się objawi.

Do pisania tzw. “flashów” język polski powinien nadawać się nawet lepiej niż angielski – ze względu na swoją fleksyjność, chociaż w angielskim z kolei bardzo mocna jest tradycja literackiej zwięzłości. Ma jednak angielszczyzna bardzo wiele koniecznych czasowników posiłkowych, więc może po polsku jednak będzie łatwiej. Najlepsze flashe, tak w ogóle, powstają prawdopodobnie w językach aglutynacyjnych, w których za pomocą sześciu słów dałoby się pewnie zapisać co krótsze powieści, ale zostańmy przy syntetycznej polszczyźnie.

Zasady są proste: sześć słów, wliczając partykuły, spójniki, zaimki, etc, nie wliczając znaków interpunkcyjnych. Liczba zdań lub równoważników zdań – dowolna.
A sens konkursu jest następujący: ułożyć z tych sześciu słów najmocniejszą historię, najpełniejszą, posiadającą właściwą dobrym historiom dynamikę.

Swoje flashe wszyscy zainteresowani mogą przesyłać mi e-mailem, na gg, czy w dowolny inny sposób, nawet smsem. Mogą być też w komentarzach pod tym postem, gdyby jakiś komentarz nie ukazał się w ciągu paru godzin, to proszę dodatkowo e-mailem się upomnieć, czasem przegapię coś w folderze ze spamem. Każdy może zgłosić dowolną liczbę utworów.
Czas trwania konkursu: tydzień, czyli do środy 4 lutego.
Po tygodniu zrobię w nowym poście zestawienie wszystkich historii, które do mnie dotarły i pod nim, w komentarzach urządzimy otwarte głosowanie, w którym każdy głosujący (nie wyłączając uczestników konkursu) będzie mógł według uznania rozdzielić trzy punkty. Oceniane będą utwory, nie autorzy, a więc nie będziemy sumować punktów za kilka tekstów, wygrywa ten, kogo flash zbierze najwięcej punktów. Zwycięzca nie otrzyma żadnej nagrody, więc oczywiście jedynym sensem konkursu jest literacka zabawa. Jeśli tekstów będzie za mało, jeśli nikt nie będzie chciał głosować, albo wyniknie inna, nieprzewidziana trudność – to wtedy element konkursowy przepadnie, ale pobawimy się przynajmniej słowami.

Jeśli ktoś ma ochotę konkursik ten rozpropagować wśród znajomych, rodziny, na forach internetowych, tudzież wśród funfli pod celą, to bardzo proszę, konkurs jest otwarty.

Na zachętę i jako przykład zgłaszam jako pierwszy trzy moje własne miniaturki, które w konkursie, a jakże, startują:

- Nie jest bogatszy, jest lepszym kochankiem.

- Proszę, nie odchodź. Jestem w ciąży.

Żegnaj, córeczko – powiedział i schował nóż.

I tyle. Jeszcze raz: zapraszam!

Kategoria: Inne | Komentarzy: 189 Więcej »

Komentarze


zgraja
dnia 28.01.2009 o 13:12

Idzie. Dostał wryj. Pada. Gryzie ziemie.



Szczepan Twardoch
dnia 28.01.2009 o 13:17

Oj, nie! Błędy ortograficzne dyskwalifikują, a bez błędu “w ryj” wychodzi siedem słów. Proponuję usunąć “pada” i zostawić: “Idzie. Dostał w ryj. Gryzie ziemię.”. To, że upadł i tak wynika jasno z tego, że gryzie ziemię.



zgraja
dnia 28.01.2009 o 13:18

“Wryj” to neologizm. “Pada” wnosi dynamizm.



Szczepan Twardoch
dnia 28.01.2009 o 13:20

OK :)
Niech będzie więc, że błędy ortograficzne i neologizmy nie dyskwalifikują, niech każdy pisze jak chce, vox populi oceni.



Yanisuav
dnia 28.01.2009 o 14:12

Zabił, lecz żona żyje w koszmarach.

Człowiek odnalazł Eden, wciąż jednak zamknięty.

Coś takiego?



galaktyczny
dnia 28.01.2009 o 14:23

może coś takiego?

first come, first served – undertaker said.



Szczepan Twardoch
dnia 28.01.2009 o 14:26

dobre! :)



eR
dnia 28.01.2009 o 21:37

Hm, a może być tak?

- Błazen przymknął oczy, spokojnie wysłucha króla.
- Fachowa robota, kat schodzi z podestu.
- Lecą żurawie, cień krat na podłodze.
- Parowóz gwizdem pozdrawia inne za horyzontem.
- Pędzle już wymyte, jej portret skończony.
- Profesor Tutka westchnął lekko, może zrozumieją…
- Sándor postawił kropkę, skończył nową książkę.

Pozdrawiam.



nyhtyk
dnia 28.01.2009 o 23:15

Mógłbym nienawidzić. Mógłbym kochać. Wolę zanikać.



J.B.
dnia 28.01.2009 o 23:32

Wyschniętą kroplą na Saharze pragnień Światła.



Otis Tarda
dnia 29.01.2009 o 02:18

Karty zawiodły. Wieczorem stracił pierwszy palec.



Doktor
dnia 29.01.2009 o 02:20

Kiedyś komponował, dziś prześladuje go klawisz.



XXXX
dnia 29.01.2009 o 02:38

Jak tylko się dowiedziała, zatłukła pigułką.



Ezra P.
dnia 29.01.2009 o 02:39

Już podpisałem. Na stalówce krzepnie krew.

Papieros zgasł. Czemu nie dzwoni telefon?

Powiem ile trzeba. Nie mów nic.



Ezra P.
dnia 29.01.2009 o 02:44

Poczekaj chwilę. To tylko dwa słowa.

Boję się. – Pan poprosi następnego, dobrze?



Vincenza
dnia 29.01.2009 o 02:51

Za dużo płakał. Trzepłem go. Raz.

Otoczyli stodołę. Ester uciekła, reszta spłonęła.

Nie odchodź. Kupiłam test w aptece.



Otis Tarda
dnia 29.01.2009 o 02:54

“Separatyści ukraińscy zaatakowali Warsaw Trade Center”



XXXX
dnia 29.01.2009 o 02:55

chciał dobrze,zrobił źle.Nie wybaczy mu



iarema
dnia 29.01.2009 o 03:28

paw na perskim dywanie. ledwo cieply



Kornblumenblau
dnia 29.01.2009 o 09:08

Gross do Grossa, nie będziesz bosa.

( z dedykacją dla Vincenzy)



pasożyt społeczny
dnia 29.01.2009 o 09:40

Mmmmm, jakie smakowite grzybki.



pasożyt społeczny
dnia 29.01.2009 o 10:03

Synuś podtrzymaj tapczan, ja wyjmę piłeczkę.



pasożyt społeczny
dnia 29.01.2009 o 10:05

Kochanie widziałaś gdzieś mój portfel?



pasożyt społeczny
dnia 29.01.2009 o 10:11

Wypuść podwozie… wypuść podwozie mówię!



pawel
dnia 29.01.2009 o 10:20

-Byłbym świetnym ojcem!
-Gdybym tego chciała..



Studyta
dnia 29.01.2009 o 10:31

Tej nocy spalili dom Juana Podpalacza.

„I od Syna”. Od tysiąca lat.

Kraken zakaszlał. Spełniło się przeznaczenie Krakatau.



chwazdrygiel
dnia 29.01.2009 o 10:55

Wróciłem! Krzyknął, wyjmując pięść z kieszeni

Tu i teraz. Dwie najbardziej nieznośne rzeczy

Alkohol go przestał tolerować. Znalazł drzewo

Noc. Strach. Znów sam ze sobą

Ja. Mój osobisty wróg i prześladowca

Za dużo dziś wódki. Wypijmy jeszcze

Kiedyś się nie zjawił. Nie zauważono

Znalazł resztkę wódki i nadgryzioną nadzieję

Walka z kacem nadawała życiu sens

Kiedyś. To słowo nie pozwalało życ

Od Dickensa do Balzaca. Małżeński constans

Cierpienie i empatia. Coincidentia oppositorum



iarema
dnia 29.01.2009 o 11:18

plonie stodola. palestynczycy szybko sie ucza



Świeczek
dnia 29.01.2009 o 11:41

Gdybym wiedział, wcale bym nie zaczynał.



Szczepan Twardoch
dnia 29.01.2009 o 11:42

No to jeszcze jedno ode mnie:

Dzień dobry mamo – powiedziało martwe dziecko.



Jacor
dnia 29.01.2009 o 12:03

Poranną kawę prezydenta przerwał alarm przeciwatomowy.



Jacor
dnia 29.01.2009 o 12:10

Ja ją, ona jego, zabiję skurczybyka!



nyhtyk
dnia 29.01.2009 o 12:14

takie tam:

Aspołeczny bezruch na rzecz zgaszenia słońca.

Aborcja in vitro vs. porno eutanazja.

Kupując nasze produkty wspomagasz wysypiska śmieci.

Życie się toczy, wszystko się stacza.



Yanisuav
dnia 29.01.2009 o 12:36

To ja też dorzucę jeszcze parę swoich miniaturek.

1. Odłączył respirator.
- Dlaczego? – spytała córka.
- Musiałem.

2. Matka płakała na ganku.
- Zostań!
- Nie.

3. Transport wjechał do Auschwitz.
- Wrócimy?
- Nie.

4.

- Dlaczego powstanie?
- To wybór sposobu umierania.

5.

Wyruszyli z marzeniami. Wrócili bez honoru.



hijadelaluna
dnia 29.01.2009 o 12:38

Ostatni dzień, pogarda Breslau, miłość Posen.



Notoryczna
dnia 29.01.2009 o 12:45

Słowa, których nie ma. Kartki pozgniatane.



Notoryczna
dnia 29.01.2009 o 12:48

- Mamie już wybaczyłem, Jemu… nie potrafię.



Marek Piwoński
dnia 29.01.2009 o 13:12

Barokowe rozpasanie przeszkadza w tworzeniu sześciowyrazowców.



Doktor
dnia 29.01.2009 o 13:20

A może by tak podejść do tematu historycznie? :)

Daj ać ja pobruszę, ty poczywaj.
(tak, wiem, że wyciąłem “a” :))

Gdzie Ty Kajus, tam ja Kaja.



Marek Piwoński
dnia 29.01.2009 o 13:28

Maszerował wytrwale próbując dotrzeć do prawdy.

Ambiwalentnie skrupulatny, przeprowadził śledztwo. Na krzyż!

Kocham! – zazdrosny mąż
-… – martwa żona.

Przygotowywali długo, repetowali broń. Godzina wybiła!

Niósł zagładę, przebiegał miasta. Zadżumiony szczur.

Zrodzony. Oddał światu wszystko. Pamiętasz Go?



Marek Piwoński
dnia 29.01.2009 o 13:46

Ogłosił konkurs literacki a wygrałem ja :)



Ignac
dnia 29.01.2009 o 13:55

Wycierając nóż, nie wiedział o kserówce.



Ignac
dnia 29.01.2009 o 14:08

Przywiązali go. Krzyczał. Oficer wyciągnął pilnik.



Ignac
dnia 29.01.2009 o 14:09

Wrzesień był tego roku wyjątkowo błotnisty.



eM
dnia 29.01.2009 o 14:11

Zdradziła.
Leży z nim

…

z nożem.



Ignac
dnia 29.01.2009 o 14:15

Piłsudski, Biali, Petlura, interwenci: uderzyli jednocześnie.



Ignac
dnia 29.01.2009 o 14:17

Królu, kasztelan moskiewski prosi o odsiecz.



Szczepan Twardoch
dnia 29.01.2009 o 14:17

No proszę, Ignac pisze historie alternatywne. Najs.



Ignac
dnia 29.01.2009 o 14:22

Królu, kasztelan moskiewski żąda odsieczy. Chińczycy!



Ignac
dnia 29.01.2009 o 14:23

Przybysz wytrącił księciu pióro. Krzyżacy zamarli.



Ignac
dnia 29.01.2009 o 14:25

Nerwowo zapinał sutannę. Na cmentarzu dniało.



Ignac
dnia 29.01.2009 o 14:30

Czyścił pistolet. Smakował ostatnie chwile życia.



Łukasz I
dnia 29.01.2009 o 14:40

Ból. Krew. Krzyk. Łzy. Jesteś syneczku!
Nie wierzę! Umieram. Dlaczego milczysz?
Przypowiastka o życiu. Sprzedam marzenia. Śmierć.
Wagon. Nie ma wolnych miejsc, ludzi.



Łukasz I
dnia 29.01.2009 o 14:44

“Dzień dobry mamo – powiedziało martwe dziecko. ”

Dzień dobry aniołku – odpowiedziała matka.



Łukasz I
dnia 29.01.2009 o 14:51

Wierzę tylko w siebie. Przez analogię.



Fauconnier
dnia 29.01.2009 o 14:51

Bóg umarł. Zmartwychwstał. Pokarał szaleństwem Nietzschego.



Marek Piwoński
dnia 29.01.2009 o 14:51

Sztych! Zasłona! Finta! Wypad! Szermierz ginie.

Ludzkość poddano digitalizacji. Teraz jesteśmy duchami.

A teraz seria ikonek historycznych:

Impetyczna szarża przełamała opór Rosjan. Rzeź.

Zdradzony o świcie. Trybunał orzeka: śmierć!

Wyciem sztukasów skończyła żywot najdzielniejsza barykada.



Otis Tarda
dnia 29.01.2009 o 14:59

Jedna propozycja: ponieważ przyszło tu trochę ludzi z FF, których znamy i lubimy, z akcentem na lubimy – to może byłoby sensowne po zamknięciu propozycji zebrać je razem, bez podawania autorów. To trochę mogłoby ułatwić wybór, kiedy nie widzisz kto, a co pisze.



Kuraś
dnia 29.01.2009 o 14:59

Z cyklu “W lesie” (erotyk, horror i hardkor ;-)

Las. Silnik zgasł. Noc. Wspólny koc.

Las. Kikuty. Rozorana kora. Ślady Boruty.

Las. Ognisko. Kęs. Grymas. Niedogotowany człowiek.

Inne:

Kuchenka. Swąd. Spalone sadzone. Umało jajo.

Egzekucja. “Ognia!”. “Kurrrwa, w kogo celu…!”

Śmiertelny klawisz. Zabójczy fortepian. Widownia. Rozstrzelana.

Fach w ręku. Harówka. Zapiął kaburę.

Flota. Sztorm. Katastrofa. Kałuża. Rozmokły papier.

Południe. Szeryf. Szedł. Nie doszedł. Zszedł.

Odkrył bogate wnętrze czaszki filozofa. Siekierą.

Jucha tryska. Krtań kapusia. Grypserska higiena.

Katedra. Strzelisty półmrok. Czas w bursztynie.



Kuraś
dnia 29.01.2009 o 15:06

Pociągnął za spust. Ogień trysnął. Surówka.



eM
dnia 29.01.2009 o 15:07

Sześciosłów dwojga autorów:

Zatraciłam się. Szczęściem – jest pętla. Autobusowa.



Kuraś
dnia 29.01.2009 o 15:07

Szpakowaty facet. Mieszka w budce telefonicznej.



Kuraś
dnia 29.01.2009 o 15:10

Sherwood. Wściekły Robin podniósł łuk brwiowy.



Doktor
dnia 29.01.2009 o 15:11

Zainspirowany filmem Zacka Snydera:

Ogolił klatę. Jutro wyrusza pod Termopile.



Kuraś
dnia 29.01.2009 o 15:13

Najazd Obcych. Ponieśli klęskę. Pijar zwyciężył.



Kuraś
dnia 29.01.2009 o 15:20

Na końcu somossierskiej szarży znaleźli nieśmiertelność.



Kuraś
dnia 29.01.2009 o 15:26

Ruscy tankiści wszystkich pytali o godzinę.



Szczepan Twardoch
dnia 29.01.2009 o 15:26

@Otis:
Tak zrobimy.



Kuraś
dnia 29.01.2009 o 15:27

Tato! Mama znowu nie opuścił deski!



Kuraś
dnia 29.01.2009 o 15:29

Czołem – powiedzieli AL-owcy. NSZ-towcy odpowiedzieli salwą.



Kuraś
dnia 29.01.2009 o 15:32

Opuściła go. Potem odeszła nadzieja. Przytuliła kostucha.



Kuraś
dnia 29.01.2009 o 15:35

Żona była już wierna. Po zamurowaniu.



Kuraś
dnia 29.01.2009 o 15:39

Lubił ciąć. Strzygł artykuły, skalpował powieści.



Kuraś
dnia 29.01.2009 o 15:47

“Jurand, miałeś przeciąć więzy, nie żyły!”



Kornblumenblau
dnia 29.01.2009 o 15:59

Ostanie ziarnko spadło w szklaną otchłań.



Kornblumenblau
dnia 29.01.2009 o 15:59

Ostatnie ziarnko spadło w szklaną otchłań.



Obserwator
dnia 29.01.2009 o 16:21

3 godziny – 76 wpisów. Jakiś konkurs?



Marcin
dnia 29.01.2009 o 16:23

Zmierzch. Esemes. Przytulił poduszkę mocniej. Bezdech.



Garm
dnia 29.01.2009 o 16:26

Plagiat inspirowany jednym z utworów Kurasia:

Raz w godzinie widm północnej…

Rozważałem.



negator
dnia 29.01.2009 o 16:26

– Nie zapomnisz mnie? – szepnęła.
– Nigdy. Przysięgam.



negator
dnia 29.01.2009 o 16:29

A to przykład hłaskowego “dialogu na hakach”, którym jarzył się niejaki Gruza:

Odsłoniła zasłony.
- Pada.
- Bo niedziela – westchnął.



Obserwator
dnia 29.01.2009 o 17:08

No, odbierz… Kurwa, odbierz w końcu…



Lew
dnia 29.01.2009 o 17:26

Czy program komputerowy może być zbawiony?



Doktor
dnia 29.01.2009 o 17:41

Troche inna kategoria, ale…

Teraźniejszość wczorajszego jutra przyszłością już dziś.



Terezjusz
dnia 29.01.2009 o 17:44

Roztrzęsiony patrzył, jak powoli ścieka kropla…



nyhtyk
dnia 29.01.2009 o 17:44

Nic, jak widać na załączonym obrazku.



negator
dnia 29.01.2009 o 18:02

- Nie ma mnie dla nikogo!
- Prawda…



Notoryczna
dnia 29.01.2009 o 18:15

Tup, tup. tup. Brzęk! Łup!! Grób…



Notoryczna
dnia 29.01.2009 o 18:16

Poza konkursem, bo stare:

“idą panny aleją i wołają “szczepanie!”"

:DDDDDDDDDDDD



Terezjusz
dnia 29.01.2009 o 18:50

Odłożył pióro. Zranione skrzydło wciąż bolało.



negator
dnia 29.01.2009 o 19:42

Moją pryczę przejmie porucznik “Harnaś”… Cześć…

Boże, to… to ONI!!… Skręcaj!!!… MAYDA………………..

- Znam go?… ZNAM GO?!!!
- Nie!…
- Wypierdalaj.

—————————————-

strasznie wciągająca zabawa! :-))



Szczepan Twardoch
dnia 29.01.2009 o 19:55

Ogłoszenie. Bezpruderyjna studentka szuka męża. Czyjegoś.



Ignac
dnia 29.01.2009 o 20:41

Dwa zgłoszę. Poradźcie Koledzy, który lepszy:

Krew. Pot. Łzy. Sperma. Gówno. Plwocina.

Przepis na arcydzieło: sperma, gówno, plwocina.



Łukasz I
dnia 29.01.2009 o 20:50

Nic, zero, null, pustka, próżnia, słowa.

Głupiec – pomyślał mędrzec. Mędrzec – pomyślał głupiec.

Przypowiastka o samotności:
Mamo! …
Tato! …
Boże!

Przypowiastka eschatologiczna:
Podpiszę cyrograf
– Żelazko



Łukasz I
dnia 29.01.2009 o 20:56

Kochane życie ile Cię trzeba cenić…



rogosza
dnia 29.01.2009 o 20:59

I zrozumiałem: ponad nami tylko gwiazdy.



Łukasz I
dnia 29.01.2009 o 21:02

Nie dam za żadne skarby – Nimfomanka.



karolkot
dnia 29.01.2009 o 21:25

To tu – odparł. Policjant zatrzymał radiowóz.

Nigdy – zaprotestował. Drzwi zatrzasnęły się same.



Terezjusz
dnia 29.01.2009 o 21:33

Spadał głową w dół. Chyba przesadził.



Marek Piwoński
dnia 29.01.2009 o 21:37

Wymazawszy próbne dane, Bóg zrobił przerwę.



Łukasz I
dnia 29.01.2009 o 21:49

Oddam życie za odwagę – samobójca.



negator
dnia 29.01.2009 o 22:21

- Zdzisiek, po bułki!!
- Dzieci mnie oblazły!



negator
dnia 29.01.2009 o 22:24

A6 spszedam. Bagarznik sie nie otfiera.



Obserwator
dnia 29.01.2009 o 22:26

3,5 ha, siedlisko. Po pożarze. Pilnie



negator
dnia 29.01.2009 o 22:43

Here comes a fishy one:

Nurek spuścił się do Rowu Mariańskiego.



negator
dnia 29.01.2009 o 22:43

Ustawy, rozpożondzenia. Wiejska 9, druga brama.



negator
dnia 29.01.2009 o 22:48

Biuro matrymonialne. Tylko dogłębnie sprawdzone oferty.



Kornblumenblau
dnia 29.01.2009 o 22:56

Zwycięzca nie otrzyma tu żadnej nagrody.



5
dnia 29.01.2009 o 22:59

Mówi. Patrzą. Skończył. Czekają. Skoczył.



negator
dnia 29.01.2009 o 23:04

- Sowieciarz!
- Bandyta!
- Cichojta! Świnióm pierogi wyrzuce!



5+1
dnia 29.01.2009 o 23:05

- Złoty róg się stłukł
- Cętkowany kręty



negator
dnia 29.01.2009 o 23:06

Czerwony Kapturek gładził osełką ostrze topora…



5+1
dnia 29.01.2009 o 23:13

I’m your father. In full feather.



piotrek
dnia 29.01.2009 o 23:16

Była samotna. Aż,przygarnął ją nowotwór.



5+1
dnia 29.01.2009 o 23:17

Gotuj z żoną: cisza z makiem.



mj
dnia 29.01.2009 o 23:27

Syci wyli z rozpaczy, tuląc kadłubki.

Pawka z uśmiechem zajadął cukierek. Krasniał.

Podniósł misia. Głowę znaleźli w zaroślach.



Apoc
dnia 29.01.2009 o 23:28

Ulicami Warszawy krąży nocą Czarna Łajka



Adam
dnia 29.01.2009 o 23:31

Biskup Mekki objęła żonę kosmatą łapą.



Notoryczna
dnia 29.01.2009 o 23:32

- Romeo, gdzieżeś mój Romeo?!
- Tutaj, Fabianie…



negator
dnia 30.01.2009 o 00:25

TUKIDYDES – nie skorzystamy. Przyślij jakąś prozę.



negator
dnia 30.01.2009 o 00:26

Lem, “Kobieta dyskretna”. Płótno, stan zadowalający.



negator
dnia 30.01.2009 o 00:40

Siała baba mak – kupiła se awenzisa.



negator
dnia 30.01.2009 o 00:44

Okrawione paznokcie, poorane wieko… Melodyjka budzika.



centeo
dnia 30.01.2009 o 01:02

- Jeden krok, sto osiemdziesiąt stopni, spektakl
- Mieszkał w grobie, stał się bogiem
- Jak żył, tym był
- Czytał książki, zapomniał o kolanach



centeo
dnia 30.01.2009 o 01:03

- Tym żył, tym był



Łukasz I
dnia 30.01.2009 o 01:22

Dla rewolucji stracił głowę.



centeo
dnia 30.01.2009 o 01:32

- Stał się grobem, był bogiem



Nelka
dnia 30.01.2009 o 01:50

Zasłyszane:
“Dziś będziesz ze mną w raju”
(Było jeszcze: “zaprawdę, powiadam ci”, ale to chyba przegadane)



Kuraś
dnia 30.01.2009 o 08:57

Poprawka redakcyjna do jednego mojego “sześciopaku”:

Egzekucja. “Ognia!!!… Kurrrwa, do kogo celu…!!!”.



Kuraś
dnia 30.01.2009 o 09:44

Detoksyzacja. Deratyzacja. Antykorupcja. Mycie posłów. Tanio.



Łukasz I
dnia 30.01.2009 o 10:57

“Było sobie życie” – serial dla dorosłych.



Piotr S.
dnia 30.01.2009 o 11:53

Zimna lufa. Czoło. Strach. Boże! Strzał.

Bombka spadła. Samolot odleciał. Las rozbłysł.

Mamo, mamusiu! – dziecięce rączki sięgają szczęścia

Człowiek leżał na kanapie. Kanapka też.



tataoli
dnia 30.01.2009 o 16:03

ona na to: no to co?

(to o dojrzałej miłości jest)



deu
dnia 30.01.2009 o 16:22

Na pisaniny

słów sześć, pięć, cztery… brak

Erotyk

rzęsa wyciągnięta, spośród innych sierści, opuszkiem

Bajka

Ram tara
do
bo
szszszyyyyyyyyy

Wielka powieść

Dwa pociągi strachu, salonka służyła lata

Martyrologicznie

Cierpienie odebrało mi … trzy wyrazy twarzy

Religijnie

Więcej nie pamiętam, za wszystkie ser



negator
dnia 30.01.2009 o 17:08

Pani mnie sksycała i zakablowałem wsyskich…

Głębiej! Bo cię potem psy wygrzebią.



Świeczek
dnia 30.01.2009 o 17:26

@tataoli – gdyby to powiedział “on”, to by bylo “Pożegnanie z Afryką”.



Świeczek
dnia 30.01.2009 o 17:36

Plagiatorsko:
Zbrodnia to niesłychana, pani zabija pana.

Inspiracyjnie:
Strzelać nie kazano. I tak strzeliłem.

Melodramatycznie:
- Wróć – powiedziała.
Odpowiedziało jej milczenie.

Bardziej Melodramatycznie:
- Zostań – szepnęła.
Drzwi trzasnęły. Nie płakała.

Po Bandzie:
- … imitacjo mężczyzny!
Odpowiedział jej trzask słuchawki.

Samo Życie:
Dał jej wszystko. A potem zabrał.

Historycznie:
Wołodyjowski zrobił znak krzyża. I podpalił.

Na Bieżąco:
Długo myślał o poprzedniku. Potem podpisał.



Rafal
dnia 30.01.2009 o 19:23

“Ojczyzna.nasza.znalazła.się.nad.przepaścią.”
“Gospodarce.zadawane.są.codziennie.nowe.ciosy.”
“Rosną.milionowe.fortuny.rekinów.podziemia.gospodarczego.”
“Chaos.i.demoralizacja.przybrały.rozmiary.klęski.”
“Gospodarkę.narodową.uczyniono.areną.walki.politycznej.”
“Nie.można.odmówić.nam.dobrej.woli.”
“Przy.wspólnym.stole.zabrakło.kierownictwa.Solidarności.”
“Jak.długo.można.czekać.na.otrzeźwienie.”
“Jak.długo.ręka.wyciągnięta.do.zgody.”
“Ma.się.spotykać.z.zaciśniętą.pięścią.”
“Obowiązkiem.moim.jest.wziąć.tę.odpowiedzialność.”
“Ukonstytuowała.się.wojskowa.rada.ocalenia.narodowego.”
“Stan.wojenny.na.obszarze.całego.kraju.”

itd… system?



oneiros
dnia 30.01.2009 o 20:50

“Chrestos nika!” – myśliwce “Hodegetrii” przecięły kosmos.



oneiros
dnia 30.01.2009 o 21:00

Arcybasileus Kaczyński ziewnął. Mars skapitulował pierwszy.



oneiros
dnia 30.01.2009 o 21:21

Włosy rozpuszczała zawsze gdy zakwitały kasztany.



Ignac
dnia 30.01.2009 o 22:14

Piłka wpadła z dźwiękiem końcowej syreny. Zwycięstwo!



Ignac
dnia 30.01.2009 o 22:16

Ou sziet, nie doliczyłem słówek…

Piłka wpadła z końcową syreną. Zwycięstwo!



korowiow
dnia 30.01.2009 o 22:53

Z rana spotkał Lewiatana



deu
dnia 31.01.2009 o 12:27

Sześć jest wyrazów w każdym utworze.

Wybitne działa składają się łatwiej po.

Wybitne dzieła posiadają pięć + spacja

Artykulacja
Brona
Mieszczuch
Kadencja
Kurwiki
Kompromitacja

Zbłądzenie żadną miarą, Ty najpierwsza Mojra.

Do teatru, tylko parą, haut wieloznaczności.

Zrewolucjonizować inter koniunkturalizm, wieczność wyjąca polemiką.



Piotr
dnia 31.01.2009 o 14:24

Najlepiej urządzić konkurs. Od razu sukces.



Probus
dnia 31.01.2009 o 15:25

Padł pod naporem ich profesjonalizmu. Nieodwołalnie.



piotrek
dnia 31.01.2009 o 15:48

rozmowa z ratownikiem: co cenię? cucenie



centeo
dnia 31.01.2009 o 16:25

rąbie drzewo, metafizyka, przestrzeń



Adam
dnia 1.02.2009 o 00:29

Samoloty wodowały. Osama klął przed ekranem.



Zamorano
dnia 1.02.2009 o 00:30

Kanalia – powiedział sam do siebie polityk.
Pistolet wypalił. To miłe. Nie zawiódł.
Gwardia ustępuje! Przegrałem pomyślał cesarz Francuzów.



Adam
dnia 1.02.2009 o 00:31

Alpinistka? Przecież byłam w himalajach…



Ignac
dnia 1.02.2009 o 19:35

Cholera! Machnąłem się o jedno słowo!



korowiow
dnia 1.02.2009 o 21:14

Spełniwszy marzenia, Fiodorow zapragnął umrzeć.



Jaro
dnia 1.02.2009 o 23:27

Że też wam tak się chce.



Paweł
dnia 2.02.2009 o 12:57

Zmęczył się. Ciało dziewczyny było nadgnite.



Łukasz I
dnia 2.02.2009 o 13:47

Porażka? Gdy żałujesz już przed.



piotrek
dnia 2.02.2009 o 20:35

Śmiech na sali.Co powiedział lekarz?



karolkot
dnia 3.02.2009 o 01:59

X zdechł. w niedzielę – wyczyść.

przekopiowane z facebooka – informacje automatyczne;]



karolkot
dnia 3.02.2009 o 02:01

Miałem ostatnią linię. Nie bardzo smakowała.



karolkot
dnia 3.02.2009 o 02:02

Minąłem ostatnią linię. Nie bardzo smakowała.



karolkot
dnia 3.02.2009 o 02:03

Co ? Tak. Nie. Nie wiem.



izydoringwari
dnia 3.02.2009 o 11:42

Świtało. Jerozolimę ponownie wyzwolili ci właściwi.

Bambusowe drzazgi. Chwila pracy, tyle radości.

- Jeszcze tylko chwila, obiecuję. – Zacisnął palce.



Dante
dnia 3.02.2009 o 11:43

Stanął zachwycony. Przed nim był las.



TMS
dnia 3.02.2009 o 16:23

Oto świat, niekoniecznie najlepszy z możliwych.

Sentymentalne bajery na czterdzieści cztery litery.

Troskliwy pijak: córciu – buciki nie piją?

Grzmi ckliwe haiku długonosych i porusza.

Koszulka z Che godna pięciu piw.

oraz w ramach nawiązania do klasyki:

Prędzej zemrę niż oddam.
pozdrawiam
Warus



Piotr
dnia 3.02.2009 o 22:14

Sześć słów. O dwa za dużo.



Ignac
dnia 3.02.2009 o 22:20

Fakap na giełdzie to dopiero początek.



Łukasz I
dnia 3.02.2009 o 22:41

Perpetuum mobile? McDonald -> jedzenie -> trawienie -> McDonald



Obserwator
dnia 4.02.2009 o 03:01

Sztrafniki, ataka niet! – Bataliana toże, kambat.

(na tle filmowym; pospiesznie, skoro termin upływa)



Piotr S
dnia 4.02.2009 o 17:26

Strach odjął im mowę. Przemówiły karabiny

- Nie idź, wracaj!
Poszedł, nie wrócił



flash_player
dnia 4.02.2009 o 18:09

Przytulił mocno misia, zacisnął powieki. Załkał.



deu
dnia 4.02.2009 o 20:35

Konkurs zdechł i dodatkowe trzy, cztery



negator
dnia 4.02.2009 o 21:52

- Idź do mamy.
- Ty tes!…
- Idź.



negator
dnia 4.02.2009 o 22:05

- Podpis.
- To konieczne? Auć!…
- Jestem tradycjonalistą.



Szczepan Twardoch
dnia 4.02.2009 o 23:09

OK, wszystkim dziękuję za propozycje i niniejszym konkurs zamykam. Jutro podsumowanie i głosowanie.



Studyta
dnia 6.02.2009 o 13:29

Nie dotrzymał terminu, Erynie rozwinęły skrzydła.



Otis Tarda
dnia 6.02.2009 o 19:17

Nie czas na Sztukę. Dziecię kwili.



Yanisuav
dnia 6.02.2009 o 20:31

Autor umarł, lecz jego idee żyją.



deu
dnia 6.02.2009 o 21:36

Domagam się, stanowczo, wydania mojej nagrody!



helena.trojanska-parys
dnia 6.02.2009 o 21:52

Wiem, że po terminie. Cholera, taki fajny konkurs :(

Letarg. Pustka. Wiatr omywa me wargi.

PS. Jestem w trakcie lektury “Prawem wilka”. Niezłe, ale “Przemienienie” chyba dużo ciekawsze. Drugie opowiadanie, o nawróceniu sbeka, doskonałe.

PS2. Nie chcę kadzić, ale jest Pan pod względem warsztatowym naprawdę doskonałym pisarzem. Tylko czemu tak często wybiera Pan tak hermetyczne, mało ciekawe dla tzw. “masowego czytelnika” tematy?



Adam
dnia 6.02.2009 o 23:53

…ale jaką metodą wybierzemy metodę głosowania?



Łukasz I
dnia 8.02.2009 o 14:08

@Adam
przez zaniechanie



lupus71
dnia 9.02.2009 o 18:19

Padł dumny Szlonzok pod polskim knutem



Obserwator
dnia 10.02.2009 o 10:05

Erupcja grafomanii skutecznie zdławiła szczery zapał ;-)



Doktor
dnia 10.02.2009 o 20:23

Godzinę temu spuścił bęcki leniwemu pisarzowi…



Quesz
dnia 17.02.2009 o 04:44

Rewolucje i represje, dupa Jasiu karuzela.



centeo
dnia 19.02.2009 o 20:50

konkurs zdechł, szczepan pokazał drzwi



nostromo
dnia 23.02.2009 o 16:16

Czytając wpis i komentarze przypomniało mi się jak w opowiadaniu “Pożegnanie” Andrzej Bobkowski przy użyciu kilku słów potrafił opowiedzieć – polskimi rzecz jasna widzianą oczami – historię II wojny. Brzmiało to tak: “wrzesień, cywilne ubranie, okupacja, podziemie, powstanie – i rozczarowanie”.



pronto
dnia 19.01.2010 o 21:36

Sześć słów o prostacie: O mój Boże, on nie może!

;)


Napisz Komentarz
Imię:
Email:
Strona WWW:
Komentarze:
  • Najnowsze wpisy

    • O McCarthym na polityka.pl
    • Wpis o tym, dlaczego nie ma nowych wpisów
    • Cytat na dziś XI – żadnych marzeń, panowie
    • Aksolotl narodów
    • Powieść o ludziach radzieckich
  • Najnowsze komentarze

    • Wachmistrz o O McCarthym na polityka.pl
    • Marcin Kotowski o O McCarthym na polityka.pl
    • Jakub o Aksolotl narodów
    • 63624 o O McCarthym na polityka.pl
    • Jakub o O McCarthym na polityka.pl
    • ms o O McCarthym na polityka.pl
    • Foxx o Wpis o tym, dlaczego nie ma nowych wpisów
    • Wachmistrz o Wpis o tym, dlaczego nie ma nowych wpisów
  • Tagi

    Śląsk Ślůnsk ślůnsko godka Arcana broń Broń i Amunicja Chateaubriand Christianitas chrześcijaństwo Cioran Czas Fantastyki dukaj Ernst Jünger felieton fiderkiewicz film Fronda Jünger język śląski kaczyński kino kościół konkurs literatura lustracja Márai Mackiewicz Michalski michnik Militaria opowiadanie orbitowski podróże polityka powieść Przemienienie Rosja Sándor Márai Spitsbergen spotkanie sternberg Tocqueville twardoch zabawy z bronią zimne wybrzeża
  • Kategorie

    • Arcana (3)
    • Broń i Amunicja (15)
    • Christianitas (5)
    • Cytat na dziś (10)
    • Czas Fantastyki (6)
    • FA-Art (1)
    • Fronda (6)
    • Gazeta Polska (2)
    • Informacyjne (69)
    • Inne (147)
    • ś.p. Życie (1)
    • Militaria (13)
    • Niepublikowane (11)
    • Opcje (4)
    • Pů našymu (6)
    • Wszystko jest literaturą (15)
    • Z papieru (2)
  • Archiwa

    • Marzec 2010 (1)
    • Luty 2010 (1)
    • Grudzień 2009 (2)
    • Listopad 2009 (3)
    • Październik 2009 (4)
    • Wrzesień 2009 (5)
    • Sierpień 2009 (1)
    • Lipiec 2009 (6)
    • Czerwiec 2009 (3)
    • Maj 2009 (9)
    • Kwiecień 2009 (3)
    • Marzec 2009 (9)
    • Luty 2009 (5)
    • Styczeń 2009 (3)
    • Grudzień 2008 (3)
    • Listopad 2008 (5)
    • Październik 2008 (6)
    • Wrzesień 2008 (3)
    • Sierpień 2008 (5)
    • Lipiec 2008 (6)
    • Czerwiec 2008 (5)
    • Maj 2008 (4)
    • Kwiecień 2008 (6)
    • Marzec 2008 (7)
    • Luty 2008 (2)
    • Styczeń 2008 (4)
    • Grudzień 2007 (1)
    • Listopad 2007 (3)
    • Październik 2007 (7)
    • Wrzesień 2007 (11)
    • Sierpień 2007 (12)
    • Lipiec 2007 (10)
    • Czerwiec 2007 (10)
    • Maj 2007 (8)
    • Kwiecień 2007 (13)
    • Marzec 2007 (13)
    • Luty 2007 (8)
    • Styczeń 2007 (15)
    • Grudzień 2006 (11)
    • Listopad 2006 (9)
    • Październik 2006 (23)
    • Wrzesień 2006 (24)
  • Kalendarz

    Styczeń 2009
    P W Ś C P S N
    « gru   lut »
     1234
    567891011
    12131415161718
    19202122232425
    262728293031  
  • Translator

    Polish flagEnglish flagGerman flagFrench flagRussian flagCzech flagHungarian flag 
    By N2H
  • Na facebooku

  • Książki



  • Tak

  • Czytam

    • A. & Ł. Oleksakowie
    • Alfy, Lancie i ciężarówki
    • Anarcha, czyli Dante
    • Andrzej Solak
    • Esthel
    • Felietony Krzyśka Łęckiego
    • Funky Dieter
    • Jacek Dukaj
    • Koty Orbitowskiego
    • Kronika Novus Ordo
    • Ślůnzok ze Aldrajchu
    • Łukasz Orbitowski
    • Maciej Gnyszka
    • Miłośnik Ezry Pounda
    • Okiem Studyty
    • Paweł Milcarek
    • Przemek Bociąga
    • S.Michalkiewicz
    • Slavoi – Próbki
    • Tomasz Gabiś
    • Urbaniuk robi zdjęcia
    • Wojtek Wencel
    • x. Isakowicz-Zaleski
  • Łamy

    • 44
    • Arcana
    • Broń i Amunicja
    • Christianitas
    • Czas Fantastyki
    • FA-Art
    • fronda.pl
    • lampa
    • Nowa Fantastyka
    • Opcje
    • SFFH
  • Teksty

    • Babilon i mimesis
    • Jak nie zostałem Polakiem – narodowość jako akt woli.
    • Konserwatyzm jako klęska
    • Lampart na marmurowej skale
    • Pusty stryczek. O “Wieszaniu” Rymkiewicza.
    • Rozpacz, chrześcijaństwo i konserwatyzm
    • Umieranie Sándora Máraiego
  • twardoch.pl

    • Agata, żona
    • Dziennik 2004-2005
    • Ewa, siostra – w Maroku
    • Fechtunek
    • Podróże małe i duże
  • Meta

    • Zaloguj się
    • Kanał RSS z wpisami
    • Kanał RSS z komentarzami
    • WordPress.org
  • Spam Blocked

    2 513 komentarzy będących spamem
    odrzucone przez
    Akismeta
  • Wishful thinking


    My blog is worth $12,984.42.
    How much is your blog worth?

Copyright © by Szczepan Twardoch 2010. Strona chodzi na Wordpressie. Skórka: AskGraphics.