Dziennik 2006-2010
Strona autorska Szczepana Twardocha
GŁÓWNALITERATURANAGRODYO AUTORZEPUBLICYSTYKAKANAŁ RSS
Varia
Szczepan Twardoch,8.03.2009, 22:59

Byliśmy w Jaworzynce, niedaleko od nas, ale na innym, obcym, cieszyńskim Śląsku. Byliśmy u M., w domu, z którego sam już nie wiem ile razy szliśmy do Hrčavy, niespiesznym krokiem na pražený syr z hranolkami i kuflem radegasta. Spacer był krótki, pół godziny w jedną stronę, nie więcej, ale piękny, bo do pachnących już wiosną Beskidów nagle postanowiła powrócić zima, z nieba leciał śnieg jak płaty popiołu z Krakatau, oblepiał drzewa, spływał mi po softshellu i rozbawiał mojego synka, który podróżował w nosiłkach na moich plecach. Potem, kiedy wracaliśmy, śnieg stał się śnieżycą, zniknął horyzont i kiedy wyszliśmy z lasu, zniknęliśmy w bieli, nie było nieba, ani ziemii, tylko ślad drogi pod nogami i biała ciemność dookoła. Franek łapał płatki i wystawiał do spadającego śniegu buzię, zachwycony i szczęśliwy.

Co do radegasta, niestety, w brzydkiej Hospodzie pod Javorem była tylko dziesiątka – do Hospůdki Na Vyhlídce, gdzie leją złotego bażanta, M. iść nie chciał, podobno często u nich ostatnio kuchnia nieczynna – za to zasugerował do piwa jakąś czeską nalewkę słodko-wiśniową, którą następnie sobie do tego piwa wlał. Ja nie wlałem, bo się brzydzę piwa z cukrem, ale jako piwa osobne towarzystwo smakowała wybornie. A raczej smakowałaby, bo tylko parę łyczków upiłem, zanim latorośl pierworodna nie wylała mi wiśniówki na spodnie. Dobrze, że spodnie czarne i takie, do których mało jestem przywiązany.

Wracając, pojechaliśmy przez Jasnowice, przez Czechy, bo drogi lepsze niż na Kubalonce dziurawej jak po bombardowaniu, a ja przy okazji zaopatrzyłem się w czesko-cieszyńskim tesco w kilka butelek wina z południowych Moraw, którego nieobecność w Polsce jest, moim zdaniem, absolutnym skandalem, bo morawski tramin červený jest rewelacyjny, ciekawszy nawet niż odmianą tramina będące gewürztraminery, w Polsce dostępne tylko za absurdalne zupełnie pieniądze, które tylko głupim snobom nie popsułyby przyjemności z wina. Bardzo przyjemny jest również ryzlink vlašský (który nic wspólnego nie ma z rieslingiem niemieckim, na Węgrzech znany jest jako olaszrizling i cudownie upijaliśmy się nim nieraz w piwnicach Budapesztu i Egeru, w pięknych czasach), warto spróbować morawskiego müller thurgau i – szczególnie – czerwonych frankovki i svatovavřineckiego. Nie potrafię pojąć, z jakiego tajemniczego powodu półki w polskich sklepach z winem wypełniają jakieś francuskie szato de szmato (albo, dla odmiany, w lepszych sklepach, dobre francuskie wina w głupich cenach – w głupich, bo wino ma być dionizyjskie, a picie wina za trzycyfrową cenę nie jest dionizyjskie, tylko dekadenckie i perwersyjne), jest sporo dobrych win włoskich, są moje ulubione wina z Chile i Argentyny, bywają nawet czasem wina węgierskie (chociaż akurat najczęściej najgorsze z tego, co węgierskie winnice mają do zaoferowania), a nie ma win morawskich. Win z krainy winiarskiej o starożytnej tradycji, win naprawdę ciekawych, win za sensowne pieniądze, nawet przy uwzględnieniu aktualnego kursu korony.

Miał to być tylko wstęp, ale trochę się rozrósł. Tak naprawdę chciałem napisać o „Sindbad powraca do domu” Máraiego i o „Przy śniadaniu” Rylskiego, które wydają mi się książkami do siebie podobnymi. Jednakowoż, włączając komputer otwarłem sobie butelkę tramina, więc o książkach napiszę następnym razem.

Kategoria: Inne | Komentarzy: 6 Więcej »

Komentarze


eR
dnia 8.03.2009 o 23:55

Panie SzczePanie,ładnie. A może by tak kiedyś powędrować jeszcze smakiem na winnice mołdawskie ? Kilka win dobrych, a ceny wcale nie dekadenckie i perwersyjne hehe.
Pozdrawiam.



Studyta
dnia 9.03.2009 o 14:25

Szczególnie dobrze udaje im się w Mołdawii cabernet sauvignon (polecam najbardziej z winnicy Carlevana) oraz miejscowy szczep Rara Neagra, dający podobne do kaberneta potężne taniczne wina stworzone do walki z połciem wołowiny lub jagnięcia. No i ich brandy, naprawdę zasługujące na miano koniaków.



asasello
dnia 9.03.2009 o 23:50

No prosze ponury jak chrześcijanin Szczepan przedzieżgnął się dionizyjskiego hedoniste.
Ja ze swej strony polecam z kolei wina z takiego kraiku co się zowie Malta.Troche w klimacie włoskich (to komplement) ale z rozsądną ilością garbników.No i w cenie barszczu.



Obserwator
dnia 12.03.2009 o 10:00

Paradoksy handlu krajowego biorą się stąd, że dobra staropolska tradycja winna, zwłaszcza popijanych na co dzień zacnych węgrzynów, została w ostatnich dwóch wiekach wyparta przez germanizację piwną i rusyfikację wódczaną (w tym drugim przypadku nie do zlekceważenia jest też emancypacja stanu trzeciego, który zawsze, jak i dziś, chlał to, co najmniejszym kosztem najmocniej kopie). W efekcie lud, którego gusty w masie decydują o naszym zaopatrzeniu, uznaje wino za odpowiednik drogiej perfumy, co to się ją kupuje dwa razy w życiu: raz „narzeczonej”, żeby dała dowód miłości przed ślubem, a drugi na pierwszą okrągłą rocznicę ślubu. Więc widząc dziś na półce np. włoskie stołowe w cenie dwóch lepszych piw, bo tyle ono powinno kosztować, nikt po nie by nie sięgnął, więtrząc ściemnionego jabola. Wino w wyobrażeniu rodaków musi kosztować tak z trzy, cztery, pięć dychaczy, żeby bez obciachu wnieść je do cioci na imieniny. I kto za tę tępotę płaci? Pan płaci, ja płacę…



Głaz
dnia 23.03.2009 o 19:05

hmm postaram się pokosztować …za sugestię dziękuję…



Głaz
dnia 23.03.2009 o 19:07

Pan płaci…:-)


Napisz Komentarz
Imię:
Email:
Strona WWW:
Komentarze:
  • Najnowsze wpisy

    • Krótko mówiąc V
    • Święci
    • Historiozofia dla trzylatków
    • Cytat na dziś XIII
    • Różności, zapowiedzi
  • Najnowsze komentarze

    • mbw o Krótko mówiąc V
    • Szczepan Twardoch o Krótko mówiąc V
    • mbw o Krótko mówiąc V
    • Wachmistrz o Krótko mówiąc V
    • Wojciech z Młyna o Krótko mówiąc V
    • Szczepan Twardoch o Różności, zapowiedzi
    • dejwi dżones o Święci
    • mbw o O McCarthym na polityka.pl
  • Tagi

    Śląsk Ślůnsk ślůnsko godka Arcana broń Broń i Amunicja Chateaubriand Christianitas chrześcijaństwo Cioran Czas Fantastyki dukaj Ernst Jünger felieton fiderkiewicz film Fronda Jünger język śląski kaczyński kino kościół konkurs literatura lustracja Márai Mackiewicz Michalski michnik Militaria opowiadanie orbitowski podróże polityka powieść Przemienienie Rosja Sándor Márai Spitsbergen spotkanie sternberg Tocqueville twardoch zabawy z bronią zimne wybrzeża
  • Kategorie

    • Arcana (4)
    • Broń i Amunicja (15)
    • Christianitas (5)
    • Cytat na dziś (12)
    • Czas Fantastyki (6)
    • FA-Art (1)
    • Fronda (6)
    • Gazeta Polska (2)
    • Informacyjne (73)
    • Inne (148)
    • Krótko mówiąc (4)
    • ś.p. Życie (1)
    • Militaria (13)
    • Niepublikowane (11)
    • onet.pl (2)
    • Opcje (4)
    • Pů našymu (6)
    • Wszystko jest literaturą (21)
    • Z papieru (2)
  • Archiwa

    • Wrzesień 2010 (2)
    • Sierpień 2010 (2)
    • Lipiec 2010 (3)
    • Czerwiec 2010 (5)
    • Maj 2010 (6)
    • Kwiecień 2010 (2)
    • Marzec 2010 (1)
    • Luty 2010 (1)
    • Grudzień 2009 (2)
    • Listopad 2009 (3)
    • Październik 2009 (4)
    • Wrzesień 2009 (5)
    • Sierpień 2009 (1)
    • Lipiec 2009 (6)
    • Czerwiec 2009 (3)
    • Maj 2009 (9)
    • Kwiecień 2009 (3)
    • Marzec 2009 (9)
    • Luty 2009 (5)
    • Styczeń 2009 (3)
    • Grudzień 2008 (3)
    • Listopad 2008 (5)
    • Październik 2008 (6)
    • Wrzesień 2008 (3)
    • Sierpień 2008 (5)
    • Lipiec 2008 (6)
    • Czerwiec 2008 (5)
    • Maj 2008 (4)
    • Kwiecień 2008 (6)
    • Marzec 2008 (7)
    • Luty 2008 (2)
    • Styczeń 2008 (4)
    • Grudzień 2007 (1)
    • Listopad 2007 (3)
    • Październik 2007 (7)
    • Wrzesień 2007 (11)
    • Sierpień 2007 (12)
    • Lipiec 2007 (10)
    • Czerwiec 2007 (10)
    • Maj 2007 (8)
    • Kwiecień 2007 (13)
    • Marzec 2007 (13)
    • Luty 2007 (8)
    • Styczeń 2007 (15)
    • Grudzień 2006 (11)
    • Listopad 2006 (9)
    • Październik 2006 (23)
    • Wrzesień 2006 (24)
  • Kalendarz

    Marzec 2009
    P W Ś C P S N
    « lut   kwi »
     1
    2345678
    9101112131415
    16171819202122
    23242526272829
    3031  
  • Translator

    Polish flagEnglish flagGerman flagFrench flagRussian flagCzech flagHungarian flag 
  • Na facebooku

  • Książki



  • Tak

  • Czytam

    • A. & Ł. Oleksakowie
    • Alfy, Lancie i ciężarówki
    • Anarcha, czyli Dante
    • Andrzej Solak
    • Esthel
    • Felietony Krzyśka Łęckiego
    • Funky Dieter
    • Jacek Dukaj
    • Koty Orbitowskiego
    • Kronika Novus Ordo
    • Ślůnzok ze Aldrajchu
    • Łukasz Orbitowski
    • M&M Kryjakowie – fotografia
    • Maciej Gnyszka
    • Miłośnik Ezry Pounda
    • Okiem Studyty
    • Paweł Milcarek
    • Przemek Bociąga
    • S.Michalkiewicz
    • Slavoi – Próbki
    • Tomasz Gabiś
    • Urbaniuk robi zdjęcia
    • Wojtek Wencel
    • x. Isakowicz-Zaleski
  • Łamy

    • 44
    • Arcana
    • Broń i Amunicja
    • Christianitas
    • Czas Fantastyki
    • FA-Art
    • fronda.pl
    • lampa
    • Nowa Fantastyka
    • Opcje
    • SFFH
  • Teksty

    • Babilon i mimesis
    • Jak nie zostałem Polakiem – narodowość jako akt woli.
    • Konserwatyzm jako klęska
    • Lampart na marmurowej skale
    • Pusty stryczek. O „Wieszaniu” Rymkiewicza.
    • Rozpacz, chrześcijaństwo i konserwatyzm
    • Umieranie Sándora Máraiego
  • twardoch.pl

    • Agata, żona
    • Dziennik 2004-2005
    • Ewa, siostra – w Maroku
    • Fechtunek
    • Podróże małe i duże
  • Meta

    • Zaloguj się
    • Kanał RSS z wpisami
    • Kanał RSS z komentarzami
    • WordPress.org
  • Spam Blocked

    3 292 komentarzy będących spamem odrzucone przez
    Akismeta
  • Wishful thinking


    My blog is worth $12,984.42.
    How much is your blog worth?

Copyright © by Szczepan Twardoch 2010. Strona chodzi na Wordpressie. Skórka: AskGraphics.