Konferencja Episkopatu Polski oświadczyła, ustami swego rzecznika zapewne, że sprawa lustracji biskupów jest w Polsce zamknięta.
Są słowa, które – w połączeniu z intencją – mają wielką moc. Na przykład ego te absolvo a peccatis tuis. Wyrażenie „sprawa zamknięta” żadnej mocy sprawczej jednakowoż nie posiada.
Są sprawy których kościelną nowomową zaklajstrować się nie da, ile razy nie przemiędliłoby się formułek o zwiększaniu wrażliwości na człowieka, wsłuchiwaniu się w znaki czasu i nauki Papieża-Polaka, ubogacaniu się, pochylaniu i co tam jeszcze Pasterze nasi wygłaszają standardowo przy takich okazjach.
Sprawa jest więc otwarta, a raczej ledwie drzwi do niej uchylono. W tej sytuacji, jeśli jakieś słowa mają moc, to raczej te, które paru Żydów usłyszało dwa tysiące lat temu: J 8, 32.
Prawda nie wyzwalana, to prawda nas zniewala jak pisał jeden z ideologów czeskiej Nowej Lewicy. Stanisław Michalkiewicz ukuł bardzo trefny termin „kosciół sw. Judasza”. Smutna to wiadomość, a smutniejsza jest tym bardziej, że potem trzeba będzie za to zapłacić.
znaczy sie trafny termin