Jutro – we wtorek, 23 czerwca, o godzinie 18, w Klubie 44 przy ul. Nowogrodzkiej 44 lok. 7 odbędzie się ostatnie spotkanie z czwórkowego cyklu “Dzieje duszy od początku czasów do Euro 2012″ – na spotkaniu czytał będę fragmenty powieści, nad którą teraz pracuję, podyskutujemy sobie o przyszłości Europy, bardzo możliwe, że odbędzie się tamże również pierwsza, publiczna prezentacja „Zabaw z bronią”.
Zapraszam.
Jeszcze jedno pytanie w związku ze spotkaniem: czy te przemiany w Europie dokonały się poprzez redefiniowanie samego chrześcijaństwa, czy raczej ono się modyfikuje ulegając trendom? Bo to, że jest również mniej waleczne (kryterium przemocy) to jasne.
A może cywilizacja musi upaść w dotychczasowej formie, aby wiara nie była tylko funkcjonalna, np. dla głupiego konserwatyzmu?
Można by rzec niech sczeźnie Europa.
W gruncie rzeczy chodzi przecież bardziej o metafizykę niż demografię.
A mi post factum przyszedł do głowy jeszcze jeden kontekst zaniku ważnej i wymienionej przez ST formy przemocy, tzn. pojedynków, mianowicie ich potępianie przez Kościół, owocujące przedziwnymi hybrydami w postaci tzw. korporacji chrześcijańskich, które doprawdy nie wiadomo czym miały się zajmować, skoro dziarganie twarzy rapierami i żłopanie piwska nie wchodziło w grę ;-)
Również chrześcijaństwo działa więc niekiedy niewątpliwie rozkładowo na cywilizację, co zresztą okazuje się mieć krótkie nogi, czego dowodem obecny uwiąd Kościoła.
A propos żłopania piwska przypomniała mi się wypowiedź Nietzschego (przytaczam z pamięci): „to straszne, że młodzież niemiecka, która powołana jest do panowania nad światem, pije piwo. Przeciez jest jasne że piwo to śmierć dla ducha”.
Gratulacje! W końcu będę mogła wziąć do ręki i „zabawić się z bronią” ;)
panowanie nad światem to też śmierć dla ducha. niszczenie świata – niekoniecznie