W tydzień po premierze w Klubie N44 – „Zabawy z bronią” już do kupienia, np na merlinie. Polecam się uwadze P.T. Czytelników i jestem bardzo uradowany, bo – jakby nie było – to mój pierwszy hardcover oraz moja pierwsza książka niebeletrystyczna.
Książeczka składa się zaś z trzech części. Część pierwsza, zatytułowana „O broni kulturalnie”, traktuje o obecności i symbolice broni w kulturze właśnie, szczególnie w kinie i literaturze, chociaż o malarstwie też parę słów się tam znajdzie.
W części drugiej znajdą P.T. Czytelnicy publicystykę polityczną związaną z kwestią dostępu do broni palnej w Polsce, w części trzeciej jest już ścisłe, bronioznawcze mięso: teksty o konkretnych pistoletach i paru karabinach, notowane w pośpiechu na strzelnicach, między jednym magazynkiem a drugim, w szkodliwych oparach spalonego kordytu, z echem wystrzałów jeszcze dzwoniącym w uszach – że tak pozwolę sobie okoliczności powstawania tych tekstów odrobinę udramatyzować.
Zawiadomię Majkela Moora – że waść zatruwa nasze umysły „zabawami z bronią”.
A tak na serio – to bardzo mnie cieszy wydawnictwo na ten temat.
Pozdrawiam.
A w RSS znowu coś o lekach.
trzeba będzie kupić, zwłaszcza, że wypatrywałem tej knigi od jakiegoś czasu.
Opowiadanie w ostatnich Arcanach bardzo fajne
No świetnie, kolejna pozycja do mojej kolekcji książek o broni.
Chociaż głównie zbieram o broni myśliwskiej.
Pozdrawiam Autora
I już po lekturze.
Przyznam, że techniczne szczegóły, choć istotne, mniej mnie interesują.
Najbardziej podoba mi się tekst o praktycznym zastosowaniu nulachty w okresie dynamicznych przemian społecznych i politycznych ;)
Czyli o broni jako nieodzownym atrybucie wolności, rzecz w Polsce nieosiągalna.
Ja akurat nie uprawiam strzelectwa sportowego – okazało się ono mało efektywne pod względem możliwości uzyskania zezwolenia na zakup i posiadanie broni, lecz myślistwo. Cóż z tego, że jestem w lesie raz w roku, po zająca na pasztet przed wigilią, broń jest w razie czego.
Pozdrawiam autora.
Witam Pana!
Zadaję sobie pytanie czy opis książki na merli.pl jest pańskiego pióra. Oto opis:
„W tradycjach ludów wolnych i bitnych broń jest i symbolem i faktyczną gwarancją pewnej elementarnej wolności i równości tych, którzy ją noszą, i zarazem całych, uzbrojonych społeczności. Adolf Hitler nie przez przypadek ominął Szwajcarię w swych podbojach ? w tym alpejskim kraju karabin stoi w każdym domu. Tak było kiedyś i w sarmackiej Polsce. Rozbroili Polaków dopiero zaborcy, broni w rękach ludi panicznie bali się również komuniści. Dwadzieścia lat niepodległej Polski nie przyniosło w tej mierze żadnych zmian ? broń palna reglamentowana jest dziś tak samo ściśle, jak za Bieruta i Gomułki. Czy Polacy wyrzekli sie już tej osobistej wolności, która kiedyś uczyniła ich wielkimi? Czy świadomie wybierają rolę bezbronnych ofiar, czy nie chcą wziąć odpowiedzialności za swoich bliskich i za swój kraj? O tym, między innymi, jest ta książka.”
Jest on wysoce niefortunny. Przecież ksiażka jest zbiorem opowiadań o broni, o jej pięknie i zastosowaniu (chyba bo nie czytałem jeszcze), a nie antologią przepisów prawnych dotyczących legalizacji jej posiadania.
Jeżeli opis jest pański to czy jest Pan sympatykiem Korwina Mikke? Przepraszam za takie niekonstytucyjne pytanie:), ale ów polityk używał podobnych argumentów pro legalizacja broni.