Krótko mówiąc IV Posted on 24/07/2010 by Szczepan Twardoch Nie napisałem jeszcze zdania, którego szyku nie miałbym ochoty poprawić.
Lepiej by brzmiało, gdyby ‘jeszcze’ było na początku, byłby akcent na długotrwałość prób. Żartuje oczywiście. Jünger też podobno ciągle poprawiał. Reply ↓
Niestety nadmiar świadomości autorskiej paraliżuje. Ale tzw. lekkość pióra bywa jeszcze bardziej nieznośna. Reply ↓
Był czas, kiedy skrywałem w sobie to odkrycie jak jadalny kasztan sądząc, że tylko mnie się to przydarza skutkiem urodzenia nad Brynicą, w rozdwojonym świecie, rozdartym między tym, co ja, a co tzw. reszta, czyli: Władza. Reply ↓
Ostatnio zdarzyło mi się napisać zdanie, którego szyk zmienić chciałem, ale on się zmienić nie chciał. Brzmiało: „Grzmiało”. Reply ↓
Lepiej by brzmiało, gdyby ‘jeszcze’ było na początku, byłby akcent na długotrwałość prób.
Żartuje oczywiście.
Jünger też podobno ciągle poprawiał.
Niestety nadmiar świadomości autorskiej paraliżuje. Ale tzw. lekkość pióra bywa jeszcze bardziej nieznośna.
Był czas, kiedy skrywałem w sobie to odkrycie jak jadalny kasztan sądząc, że tylko mnie się to przydarza skutkiem urodzenia nad Brynicą, w rozdwojonym świecie, rozdartym między tym, co ja, a co tzw. reszta, czyli: Władza.
Ja też. I co z tego? LeW
Nie miałbym jeszcze ochoty poprawić zdania, którego szyku nie napisałem.
Ostatnio zdarzyło mi się napisać zdanie, którego szyk zmienić chciałem, ale on się zmienić nie chciał. Brzmiało: „Grzmiało”.