Dwóch emigrantów z Europy Środkowej, dwie postawy.
Cioran: nawet listy do matki pisze po francusku, wypiera się swojej rumuńskości. Wypiera swoją narodowość, nie tylko w sensie odrzucenia przynależności do oświeceniowej wspólnoty społeczno-politycznej, ale nawet w sensie wyparcia się swojej etniczności.
Gardzi światem, bytem, Bogiem, nawet samobójstem – światem Ciorana jest przerażająca, lodowata pustka najgłębszej otchłani ludzkiej rozpaczy. Szczyty są jedynie w tytule.
Cioran jest jak tomista bez Boga. Najbliższy, jakby mogło się wydawać, odebrania sobie życia, umiera naturalnie; bo nawet samobójstwo nie ma sensu dla tego bhikku – nihilisty, tylko cierpienie jest rzeczywiste.